Jak prowadzić serwis internetowy? – Portal PR - 24PR




Jak prowadzić serwis internetowy?

11.08.2010 Kategoria: INTERNET. Autor: admin

Co robić, aby prowadząc serwis informacyjny czy promocyjny nie popaść w konflikt z prawem, skorzystać na darmowej promocji i nie przepłacać? Zarządzanie serwisami internetowymi to dziedzina, która wymaga wiedzy i doświadczenia.

Samo stworzenie serwisu internetowego to dopiero początek. W walce o użytkowników pomaga właściwe aktualizowanie i rozwijanie naszej witryny. Ważne jednak, aby robić umiejętnie. O rady przydatne przy prowadzeniu serwisów www zapytaliśmy Michała Kuzborskiego z agencji interaktywnej Lama Media, która od kilku lat opiekuje się zewnętrznymi serwisami internetowymi, m.in. miasta Wrocław.

1. Nie trać z oczu twoich celów.

Częstotliwość i rodzaj aktualizacji, a także dobór innych działań takich jak promocja czy interakcje z użytkownikami, zależą od celu istnienia serwisu. Jeżeli jest to zbudowanie zasięgu, częste aktualizacje na popularne tematy mogą być właściwym rozwiązaniem. Inaczej jest, jeśli  zależy nam na odwiedzalności w  sprofilowanej grupie, serwis ma stać się opiniotwórczym medium i docelowo chcielibyśmy pobierać opłaty za dostęp do niektórych treści. W takim przypadku dbałość o poziom merytoryczny materiałów musi być jednym z naszych głównych zadań. Warto inwestować w unikalne materiały eksperckie, a w razie wskazywania nam nieścisłości przez użytkowników (np. w komentarzach), szybko wchodzić z nimi w dialog i poprawiać ewentualne błędy. Cel determinuje typ i częstotliwość aktualizacji, dobór autorów, decyzję czy budujemy redakcję, czy zlecamy prace firmie zewnętrznej. – Klasyczny przykład złego zrozumienia celów to wydawanie pieniędzy na te elementy serwisu, które mają marginalne znaczenie dla jego grupy docelowej, albo po prostu nie są popularne – tłumaczy Michał Kuzborski z Lama Media. – Zdarzały nam się serwisy, które z przyczyn wizerunkowych w pewnych okresach ukazywały się w kilku wersjach językowych. Kiedy tylko przestało to być konieczne, zlikwidowaliśmy wszystkie wersje poza polską. Ich utrzymanie było drogie, a zagraniczni internauci prawie ich nie odwiedzali. 

2. Twórz unikalny, aktualny i ciekawy content

Ta zasada wydaje się oczywista, a jednak nawet w przypadku nowo powstających serwisów informacyjnych, czy branżowych, często jest ignorowana. Efektywne prowadzenie serwisu internetowego to połączenie dziennikarstwa, PR i wiedzy o internecie. Aktualizacja w serwisie informacyjnym musi być jak dobry temat do gazety – najlepiej, aby było to coś nowego, kontrowersyjnego, co może mieć wpływ na szeroką grupę naszych użytkowników.

– Jeden dobry artykuł może skierować w ciągu kilku dni nawet kilkadziesiąt tysięcy użytkowników i wywołać efekt promocyjny wart dziesiątki tysięcy złotych – mówi Michał Kuzborski. –  Kiedyś w ten sposób zadziałał plan lokalnych imprez sylwestrowych, który przygotowaliśmy dla jednego z wrocławskich serwisów. Tekst się błyskawicznie wypozycjonował i przyniósł mnóstwo odwiedzin i komentarzy użytkowników – wspomina.

Unikalny content to również własne, a nie stockowe, fotografie i dedykowane materiały video. Zgodnie z zasadą numer jeden trzeba jednak pamiętać, aby dobierać materiały adekwatnie do celów. Nie warto przepłacać np. za autorski program video, który później obejrzy dziesięciu użytkowników.

3. Walcz o swoje, kiedy korzystają z twoich materiałów

Kopiowanie treści w sieci to powszechny problem. W miarę, jak popularność naszego serwisu będzie rosła, coraz częściej będziemy otrzymywali od zaprzyjaźnionych użytkowników sygnały, że ktoś bez naszej zgody zamieszcza nasze materiały. Mogą też się do nas zgłaszać dziennikarze z innych mediów, zainteresowani opisanym przez nas tematem. Warto wiedzieć, jak taką sytuację wykorzystać na własną korzyść. – Należy skupić się na efekcie promocyjnym – doradza Michał Kuzborski. – Dziennikarzom ze znaczących mediów pozwalamy na korzystanie z własnych materiałów, a nawet przygotowujemy dodatkowe. W zamian za to dbamy jednak, aby w zauważalny sposób powoływał się na nas jako na źródło. Dzięki temu udaje się uzyskać nazwę swojego tytułu na pierwszej stronie gazety czy w ogólnopolskiej telewizji.

Gdy treści z serwisu znajdą się na innych portalach, czasem może przydać się pomoc prawnika, który jest w stanie uzyskać dla nas odszkodowanie. Często jednak nie opłaca się walczyć o respektowanie praw autorskich.  – To kwestia rozsądnego rozważenia korzyści i strat – mówi Michał Kuzborski. – Ostatnio na stronie głównej Demotywatory.pl pojawiło się skopiowane zdjęcie z logo jednego z naszych serwisów. Stwierdziliśmy wówczas, że nie będziemy zwracać się do wydawcy z prośbą o usunięcie naszego materiału. Cieszyliśmy się z kilkudziesięciu, a może kilkuset, tysięcy internautów, którzy za darmo obejrzą nasze logo.

4. Twórz pod internet

Teksty na stronie www muszą być przygotowywane zgodnie z zasadami pisania do internetu. Najczęściej  popełniane błędy to m.in. zamieszczanie obszernych segmentów litego tekstu, zwłaszcza długich, urzędowo brzmiących notatek. Tymczasem warto pamiętać, że odbiór tekstów internetowych rządzi się zupełnie innymi zasadami niż czytanie druku. – Teksty drukowane czytane są w poziomie. W przypadku internetu jest inaczej. Tu mówimy raczej o „skanowaniu” tekstu, tj. przeglądaniu od góry do dołu. Treści internetowe czyta się szybko. Przydługi tekst łatwo może użytkownika serwisu zniechęcić – mówi Michał Kuzborski.

Enigmatycznie brzmiące tytuły nie tylko nic nie mówią potencjalnemu czytelnikowi, ale skutecznie go odstraszają, przyspieszając opuszczenie przez niego strony.  – W gazetach świetnie sprawdzają się tytuły błyskotliwe, metaforyczne. Ta zasada nie dotyczy jednak internetu – tu, aby kliknąć, internauta zwykle musi wiedzieć, co znajduje się pod linkiem. Tytuł internetowy musi w klarowny sposób odnosić się do treści artykułu – przypomina Kuzborski.

Równie istotne jest pisanie artykułów zgodnie z zasadami SEO. Dzięki temu mają większe szanse na wysokie miejsca w wynikach wyszukiwania w Google. Warto więc, aby tworzeniem treści zajmowały się osoby, które poza lekkim piórem, mogą też pochwalić się wiedzą o internecie.

5. Trzymaj rękę na pulsie

Brak zrozumienia dla tej zasady może spowodować problemy. Wydawcy internetowi zapominają często, że do treści zamieszczonych w sieci dostęp ma każdy i że nie wszystko, co dzieje się w serwisie, jest widoczne ze strony głównej.

– Warto uważać na komentarze użytkowników i prowadzić w tej kwestii jasną i konsekwentną politykę – mówi Michał Kuzborski. – Jeśli na dłuższą metę będziemy tolerować trolle internetowe, nieeleganckie, a czasem nielegalne zachowania, pozwalamy na obniżenie prestiżu naszego serwisu. W skrajnych przypadkach może dojść do sytuacji, kiedy jakiś obrażony w komentarzach lub na forum użytkownik będzie nam groził sądem – ostrzega ekspert. – Lepiej więc trzymać rękę na pulsie i przez dobre zarządzanie społecznością i reagowanie na jej działania nie dopuścić do takich sytuacji.

6. Nie przepłacaj

Jeśli prowadzony przez nas serwis ma być w przyszłości źródłem dochodów, warto zdawać sobie sprawę, że na pierwsze zauważalne zyski z oferowanych usług, a tym bardziej z reklam, będzie trzeba trochę poczekać. Od początku należy więc uważnie liczyć koszty związane z prowadzeniem serwisu. – Najczęściej popełnianym błędem jest wykonywanie działań, które nie przekładają się na osiągnięcie celów – mówi Kuzborski. – Jest to na przykład  utrzymywanie drogich autorów-ekspertów, których teksty w ogóle nie są czytane, lub przesadne dbanie o efekt wizualny bez zwracania uwagi na treści, kluczowych w budowaniu zainteresowania – wymienia Kuzborski.

Nieproporcjonalne do wyników koszty mogą być też skutkiem zatrudniania zbyt dużej załogi do obsługi serwisu. Nieraz, zamiast angażowania fotografa, grafika, project managera i dwóch autorów, taniej jest zlecić prowadzenie serwisu zewnętrznej agencji, a samemu skupić się na maksymalizowaniu przychodów z jego działalności.

7. Dystrybuuj treści

Warto zadbać, aby treści, które tworzymy, były dystrybuowane również poza naszym serwisem, najlepiej kilkoma kanałami. Dzięki temu budujemy markę i docieramy do szerszego grona użytkowników.

– Facebook, Twitter, Blip, czy profile na naszej-klasie, to dobre miejsca do zamieszczania odnośników do naszych treści – doradza Michał Kuzborski. – W przypadku serwisów informacyjnych sprawdzonym od lat narzędziem jest też cykliczny newsletter z najciekawszymi treściami. Pamiętajmy tylko, że musi być wysyłany regularnie  – tłumaczy. – Przy prowadzeniu serwisów tematycznych, korzystnym rozwiązaniem może się okazać udostępnianie prasie branżowej artykułów eksperckich, jeśli w takie inwestujemy.

Informacje o Lama Media

Agencja interaktywna Lama Media (lama-media.com) zajmuje się przygotowywaniem zróżnicowanych kreacji internetowych. Jest także właścicielem, pomysłodawcą i realizatorem jednego z największych polskich portali studenckich – studente.pl (dawniej e-lama.pl). Agencja oferuje kompleksowe usługi – od projektowania i realizacji stron WWW dla biznesu i instytucji publicznych, poprzez systemy intranetowe, kampanie promocyjne i konkursy internetowe, po gry przeglądarkowe. Lama Media specjalizuje się w zaawansowanych usługach związanych z kompleksową obsługą serwisów internetowych (treść, grafika, animacja, film, koncepcja rozwoju). Obecnie firma zarządza kilkunastoma serwisami internetowym, przeprowadza także audyty internetowe oraz współorganizuje Akademię Dziennikarstwa Internetowego.

W portfolio agencji Lama Media znajdują się m.in. Urząd Miejski Wrocławia, Multikino, Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego, Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, Wrocławskie Centrum Badań EIT Plus, Cheminst Polska, Medicus, Centrum Sztuki Impart, Proximity Polska, Wyższa Szkoła Zarządzania „Edukacja”.

W 2007 roku podczas Webstar Festival agencja Lama Media otrzymała nagrodę za portal e-lama.pl, który otrzymał tytuł najlepszej strony edukacyjnej 2007 roku.

Podobne wpisy:







Wszelkie prawa do portalu w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych zastrzeżone są na rzecz MERKON GROUP CEZARY KRAJEWSKI i odpowiednio na rzecz współpracujących podmiotów i nie mogą być rozpowszechniane w całości bądź w części (także kanały RSS) bez uprzedniej pisemnej ich zgody.