O tym jak fachowcy wyjechali na zachód – Portal PR - 24PR




O tym jak fachowcy wyjechali na zachód

03.02.2011 Kategoria: Kariera. Autor: admin

Ludzie dzielą się na tych, którzy przeżyli remont i takich, których jeszcze to czeka. Ci drudzy wierzą, że termin zakończenia prac przebiegnie zgodnie z harmonogramem, kosztorys nie przekroczy założonych kwot, a dbałość o ciepłe posiłki dla wykonawców korzystnie wpłynie na wzajemne relacje. Ci, którzy mają już to za sobą pamiętają zapewne stresujące sytuacje, kiedy wszystko zaczynało się wymykać spod kontroli.

O co więc chodzi z tymi remontami? Skąd te nerwy, kłopoty w komunikacji, niekończące się poprawki i mijający się z oczekiwaniami efekt końcowy?

Martin Gutaj- prezes Martinisation Polska- firmy o angielskich korzeniach zajmującej się luksusowymi wykończeniami wnętrz nie kryje zdziwienia sytuacją, którą zastał na polskim rynku. O tyle jest to niezrozumiałe, że jak mówi: Za granicą zapał do ciężkiej pracy Polaków budzi ogólne uznanie. Jednakże na swoim rodzimym terenie łatwo można w tę opinię zwątpić. Tutak wszyscy próbują na wzajem się oszukać, brakuje kompetencji wykonawcom i podwykonawcom. A wystarczy naprawdę trochę chęci i stosownej postawy, by wykonywać swoją pracę dużo lepiej.

Po tym jak rynki krajów „starej Unii” otworzyły się dla Polaków, wielu fachowców, w tym budowlanych wyjechało podążając za wyższym wynagrodzeniem za swoją pracę. W Polsce zawód ten zawsze obarczony był wizerunkiem niewykształconego „majstra”, co w efekcie obniżało motywację tej grupy zawodowej do podwyższania swoich kwalifikacji, znajdując negatywne odbicie w wynagrodzeniu Dużo łatwiej w takiej sytuacji zacząć z carte blanche gdzieś za granicą, jednocześnie będąc wysoce zmotywowanym perspektywą zarobków.

Kolejną sprawą jest wciąż mało popularny u nas model przenoszenia odpowiedzialności inwestora na jeden podmiot, który kompleksowo zajmowałby się remontem- od projektu przez realizację. Firmy takie dbając o swoją reputację dużo skuteczniej są w stanie dyscyplinować swoich podwykonawców. Co więcej konflikty i niedomówienia wynikają z braku podpisywanych umów, które jednoznacznie obligują strony do wywiązywania się z przyrzeczonych zadań. Często dzieję się tak gdyż, wynagrodzenie za taką pracę musi być poparte rachunkiem lub fakturą, co podwyższa koszt inwestycji o stawkę VAT, a wykonawcę zmusza do odprowadzenia podatku dochodowego.
Często też nasza wizja docelowych zmian we wnętrzach domów jest paraliżowana przez zwrot w stylu: „tego się nie da”. Przez sformalizowanie oczekiwań względem wykonawców takich sytuacji da się uniknąć.

Należy zatem uważniej się zastanowić, czy ta dodatkowa kwota wydanych pieniędzy nie zrewanżuje się remontem zakończonym pełnym sukcesem. Patrzenie na niedoróbki we własnym wymarzonym kącie przysparza bowiem o niesmak przez wiele lat.

Podobne wpisy:







Wszelkie prawa do portalu w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych zastrzeżone są na rzecz MERKON GROUP CEZARY KRAJEWSKI i odpowiednio na rzecz współpracujących podmiotów i nie mogą być rozpowszechniane w całości bądź w części (także kanały RSS) bez uprzedniej pisemnej ich zgody.