Mur wyścigów konnych na Służewcu to warszawska mekka graffiti. Prawie 1,5km żywego płótna pokrytego różnokolorowym rysunkami na murze wykonanymi farbą w sprayu. To bardzo ważne miejsce dla polskiej sceny Hip-hop. To tam kręcono teledyski, to tam powstawały niezapomniane prace malarzy graffiti z całego świata. Kiedyś ściana pełna blasku, ostatnio wprawdzie trochę podupadła. Nie zmienia to faktu, że każdy szanujący się grafficiarz zna to miejsce, trzeba było tam być i namalować choćby jedną pracę.
Za kilka dni po pracach grafficiarzy nie pozostanie ani śladu. O graffiti na Wyścigach będą przypominały tylko zdjęcia i wspomnienia zarejestrowane w pamięci ich muralowych artystów.
Środowisko hippopowe jest oburzone tą propozycją i zapowiedziało bojkot produktów marki, która chce zastąpić graffiti swoją reklamą.
Tak o akcji piszą na Facebooku jej pomysłodawcy:
Ostatnio doszło do rzeczy jakże gorszącej, zdaniem „muralowców”, jedna z firm mówiąca o tym, że jest marką wpierającą kulturę hip-hop…wykorzystującą graffiti w swoich nadrukach na produktach…identyfikująca się z tą kultura dzisiaj niszczy coś co jest żywą historią i dorobkiem wielu pokoleń artystów graffiti. Osób, które czynnie tworzą i wspierają swoją pracą propagowanie kultury Hip-hop.
Na Facebooku natychmiast powstała grupa, wzywająca do bojkotu wyrobów tej firmy, działająca pod nazwą „adisucks”.
„Firma adidas postanowiła w miejscu naszej „miejskiej galerii” wykonać na szerokości prawie całego muru swoją reklamę!.”
Tym czynem pokazuje wszystkim, co o nas myśli, że nie obchodzi ją nasza historia, nasze dzieło.
Dlatego – ogłaszamy ogólny bojkot produktów z linii adidas!
Nie przykładaj ręki do śmierci miejsca, które jest częścią naszej historii.
Miejsca do którego przyjeżdżali artyści z całego świata, aby umieścić za własne pieniądze swoją pracę.
Pokażmy im, że to co właśnie dzieje się na naszych oczach jest źle postrzegane przez nas samych i naszych znajomych!
Niech wiedzą, że robią źle
adisuck

Internet to potężne narzędzie, a social media w postaci Facebooka to możliwość dotarcia do ogromnej rzeszy młodych ludzi w Polsce i na świecie.
Czy firma podejmując taką akcję wizerunkową zastanawiała się nad jej skutecznością, ale przede wszystkim czy brała pod uwagę jej wydźwięk społeczny.
Specjaliści od czarnego PR-u już zapewne zacierają ręce, a niektóre agencje PR juz szykują się do świadczenia usług PR w ramach zarządzania kryzysowego.
Chyba, że i ten bojkot po fali kulminacji podąży w kierunku powrotu do normalnosci bez większych konsekwencji. Było już bowiem sporo akcji pod hasłem „bojkot”. Ludzie hurraoptymistycznie popierali i po jakimś czasie „powietrze z nich uchodziło”. Wszystko trwało tydzień, dwa i cisza. Czy tutaj będzie podobnie ?
Organizatorzy bojkotu twierdzą, że akcja uzyska rozgłos ogolnoświatowy. Wzrasta liczba popierających fanów, w dn.26.03.2011, o godz. 23.55 było ich ma fanpagu – 10.748; w dn.27.03.2011, o godz. 11.41 – 12.385
Póki co od graffiti na murze wyścigów konnych i chodnika odgradza plot. Mieszkańcy Ursynowa klną, bo nie da sie tam przejść.
W tekście wykorzystano materiały z fanpage http://www.facebook.com/pages/adisucks/134728066598497
Następne teksty z placu boju o 1.5 km mur
Malowanie muru na Służewcu bez wiedzy jego prawowitego właściciela ?
Graffitowy protest odblokował mur Wyścigów Konnych
a>



0 Komentarzy
Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.
You must be logged in to post a comment.