Wypalenie jest jak zawał – czasami nie wiemy, że mamy już jeden za sobą – Portal PR - 24PR




Wypalenie jest jak zawał – czasami nie wiemy, że mamy już jeden za sobą

09.07.2011 Kategoria: Kariera. Autor: admin

No na wakacjach to sobie odpocznę, poczytam wreszcie uzbierane od stycznia książki, w końcu będzie czas na chwile refleksji, przemyślę, co dalej…  Ale na razie tyle spraw przed urlopem: bieżące maile, spotkania i zlecenia. I jeszcze trzeba ułożyć robotę innym na czas mojej nieobecności…

Wakacje, choć wolne od zawodowych obowiązków, bywają „zawodowo” niebezpieczne: skłaniają do refleksji i zadawania pytań. I w dodatku dają czas, aby na te pytania odpowiedzieć. Dlatego często kończą się decyzją: muszę koniecznie zmienić pracę, dłużej tak się już nie da!

Nie bez przyczyny wrzesień to początek sezonu rekrutacyjnego. I wcale nie tylko dlatego, że decydenci wracają do swych biurek. W potencjalnych kandydatach wtedy właśnie dojrzewa chęć zmiany pracy na inną, lepszą.

Dina Glouberman, autorka książki  „The Joy of Burnout, How the end of the world can be a new beginning” ostrzega przed dwiema skrajnymi postawami.

Pierwszą  nazwijmy postawą „rewolucjonisty”, która charakteryzuje się rzucaniem w zmiany za wszelką cenę, byleby tylko coś sie zmieniło. Jeśli nie skończy się ona szukaniem pracy od września, to z pewnością spowoduje rewolucję w obecnym miejscu zatrudnienia. Często decyzje są jednak radykalniejsze: ruszamy zatem na podbój rynku pracy. Skutki widać w CV – częste i trudne do uzasadnienia zmiany, niejasna motywacja podczas interview, niespójna narracja kariery. W oczach zamęt, w głosie nadmierna pewność siebie kogoś, kto wiele  doświadczył i jest dumny, że przecież spróbował. Co niebezpieczne, ta strategia grozi uzależnieniem od prowokowania kolejnych zmian.

Druga postawa jest wyborem postawy „śpiocha” z mottem: przeczekam jakoś do emerytury. Za nią kryje się dramatyczna w skutkach dla siebie i bliskich decyzja o nieinwestowaniu energii w życie – takie, które właśnie jest. Efektem tego jest daleko posunięty konformizm, obojętność, brak inicjatywy, bezwładność rzucająca się cieniem na współpracowników i bliskich, długotrwałe obniżenie nastroju, stany depresyjne i choroby psychosomatyczne.

Obie postawy to skutki źle przeżytego wypalenia (nie tylko zawodowego), które jest naturalnym elementem naszego życia. To nie przypadłość zdarzająca się tylko tym, którzy mają pecha. Wypalenia nie da sie przewidzieć. Jeśli przeżywamy wypalenie to jest to właśnie sygnał, że nasza dotychczasowa formuła działania, stylu bycia i życia się kończy. To znak, że dotarliśmy do końca obecnie przemierzanej drogi. To sposób, w jaki nasze wewnętrzne „ja” zaprasza, byśmy byli bardziej tym, kim tak naprawdę teraz jesteśmy. 

Jak się przejawia ten stan i jak go dostrzec?

– rosnące emocjonalne, intelektualne i fizyczne wycieńczenie, którego nie daje sie złagodzić snem lub wypoczynkiem,

– rosnące poczucie odcięcia i izolacji od siebie i innych,

– słabnąca zdolność do bycia efektywnym w robieniu tego, co do tej pory zawsze robiliśmy dobrze.

Konsultanci kariery mierzą się z podobnymi wyzwaniami bardzo często – zmiana w karierze, zwłaszcza po nagłym rozstaniu z firmą, bywa kryzysem o opisanej wyżej skali.

Tymczasem, na czas urlopów dajmy sobie chwilę przerwy, nicnierobienia, nicniemyślenia, nie decydujmy o reszcie swego życia i nie podsumowujmy go zbyt pochopnie. Tego Państwu i sobie życzę.

Katarzyna Pieciul
Ekspert zarządzania karierą, szefowa zespołu konsultantów DBM Polska

Podobne wpisy:







Wszelkie prawa do portalu w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych zastrzeżone są na rzecz MERKON GROUP CEZARY KRAJEWSKI i odpowiednio na rzecz współpracujących podmiotów i nie mogą być rozpowszechniane w całości bądź w części (także kanały RSS) bez uprzedniej pisemnej ich zgody.