Leczenie kanałowe zęba w jeden dzień – Portal PR - 24PR




Leczenie kanałowe zęba w jeden dzień

13.12.2011 Kategoria: zdrowie. Autor: admin

Ale kanał. Tak masz ochotę krzyknąć, na wieść o leczeniu kanałowym zęba? Spokojnie! Teraz leczenie kanałowe jest bezbolesne i wykonuje się je podczas jednej wizyty u stomatologa.

Z czym kojarzyło się kiedyś leczenie kanałowe? Z bólem, wieloma wizytami u dentysty, kilkakrotnym zatruwaniem zęba, którego i tak nie zawsze udawało się uratować. Mało tego, bardziej strachliwi pacjenci woleli zęba wyrwać, niż przechodzić przez gehennę leczenia kanałowego. Na szczęście teraz nowoczesne leczenie kanałowe przeprowadza się bez bólu i podczas jednej wizyty u stomatologa, specjalizującego się w endodoncji. I co najważniejsze, dzięki nowej metodzie można uratować prawie każdy ząb, który kiedyś był skazany na usunięcie.

Tradycyjna „kanałówka” wymagała kilku wizyt, ponieważ po otwarciu zęba wypełniało się go substancją niszczącą miazgę. Proces ten był powtarzany i za każdym razem towarzyszyły mu ból i dyskomfort. Teraz podczas jednej wizyty endodonta wyposażony w specjalistyczny sprzęt jest w stanie pozbyć się bakterii z kanałów korzeniowych, szczelnie je zamknąć, a na koniec wypełnić zęba odbudową protetyczną. Wyjątek stanowią rozległe stany ropne okolicy wierzchołka korzenia zęba oraz przypadki ponownego leczenia kanałowego, kiedy niezbędna może się okazać druga wizyta.

W jakich sytuacjach leczenie kanałowe to konieczność?

Najczęściej wtedy, gdy nieleczona próchnica atakuje wnętrze zęba, docierając najpierw do zębiny, a potem do miazgi. Ból pojawia się, gdy bakterie próchnicotwórcze wywołują stan zapalny, dlatego trzeba od razu reagować. – Nieleczone zapalenie miazgi może wywołać martwicę i zgorzel, a gdy nadal jest ignorowane także zapalenie ozębnej i okostnej – ostrzega Iwona Gnach-Olejniczak, lekarz stomatolog z UNIDENT UNION Dental Spa z Wrocławia. Gdy dojdzie do nieodwracalnego zapalenia miazgi, chorą tkankę trzeba usunąć, wnętrze zęba odkazić, a potem zastosować szczelne wypełnienie.

Warto to zrobić podczas jednej wizyty – po pierwsze oszczędzamy czas, po drugie minimalizujemy stres, bo przecież po godzinie wychodzimy z gabinetu z wyleczonym zębem. Co jednak najważniejsze eliminujemy ryzyko zakażenia pomiędzy wizytami. Im mniej razy otwieramy kanały zęba – tym lepiej dla sterylności procedury.

Dlaczego kanałowe leczenie trwa teraz tak szybko?

Pomaga mu nowoczesna technologia. Dokładność diagnozy ułatwiają cyfrowe aparaty rentgenowskie i tomograf 3D. Dzięki znieczuleniu lekarz szybko udrażnia kanały i oczyszcza je z miazgi. – Precyzję działania zapewniają mikroskopy endodentyczne, nieocenieni tropiciele kanałów niewidocznych, dodatkowych, a także przeszkód i zwapnień miazgi – mówi Wojciech Kołosowski, lekarz stomatolog z UNIDENT UNION Dental Spa, specjalizujący się w endodoncji. Dodatkowo super dokładna maszyna – endometr – cały czas sprawdza długość korzeni podczas ich udrażniania.

Gdy kanały są oczyszczone, pora na sterylizację, którą wykonuje się teraz z użyciem laserów diodowych. Poradzą sobie one nawet z procesami ropnymi i zgorzelinowymi. Na koniec kanały korzeniowe zostają szczelnie wypełnione. – Tutaj znów najważniejsza jest precyzja, ponieważ jeśli wypełnienie nie będzie szczelne, bakterie ponownie zaatakują wnętrze zęba i cały trud pójdzie na marne – zaznacza lekarz stomatolog Iwona Gnach-Olejniczak. Szczelność osiąga się za pomocą systemów wtłaczających preparaty wypełniające do wnętrza zęba pod ciśnieniem.

Na koniec poprawność leczenia kanałowego weryfikuje radiowizjografia cyfrowa oraz cyfrowy aparat rentgenowski. Doświadczony endodonta uzbrojony w światowej klasy technologię jest w stanie wyleczyć kanałowo zęba w trakcie jednej wizyty. Taki ząb posłuży nam dzięki temu przez wiele lat.

UNIDENT UNION Dental Spa we Wrocławiu

Podobne wpisy:







Wszelkie prawa do portalu w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych zastrzeżone są na rzecz MERKON GROUP CEZARY KRAJEWSKI i odpowiednio na rzecz współpracujących podmiotów i nie mogą być rozpowszechniane w całości bądź w części (także kanały RSS) bez uprzedniej pisemnej ich zgody.