BIQdata.pl opowiada świat liczbami – Portal PR - 24PR




BIQdata.pl opowiada świat liczbami

22.09.2014 Kategoria: STARTUP. Autor: admin

BIQdata.pl przedstawia i przetwarza dane, sprawdza korelacje pomiędzy nimi i pomaga w wyciąganiu wniosków. Publikacje serwisu, prezentujące wiarygodne, usystematyzowane informacje w przystępny, atrakcyjny wizualnie sposób, pozwalają one nie tylko sprawdzić swoją wiedzę, ale są też ciekawym sposobem na uporządkowanie tak licznie docierających do nas wiadomości. Dzięki materiałom BIQdata.pl, które systematyzują wiedzę na podstawie danych, możliwe jest szersze spojrzenie na kwestie społeczne, kulturalne czy gospodarcze.

Serwis umacnia pozycję „Gazety Wyborczej” jako kompetentnego źródła informacji, dodatkowo podanych w nowatorski i atrakcyjny sposób.

Zespół serwisu tworzą:

Vadim Makarenko – redaktor serwisu

W „Gazecie Wyborczej” od 1998 r. O mediach, technologiach, reklamie i zarządzaniu pisze w dziale gospodarczym, a także na Facebooku, Twitterze oraz blogu.

Autor książek „Tajne służby kapitalizmu” o tym, jak firmy zbierają informacje na temat konsumentów oraz „Zawód: zwycięzca” o liderach biznesu, którzy zarażają swoimi pomysłami pracowników i świat. Kilkakrotnie nominowany do nagrody Grand Press w kategorii reportaż, wywiad i dziennikarstwo specjalistyczne. Piotr Kozłowski – dziennikarz

Pierwsze szlify dziennikarskie zdobywał w Polskapresse, Inforze, potem pracował w Gazeta.pl i pisał dla Samaru. Dziś współpracuje z fundacjami Media 3.0 i ePaństwo. Należy do grupy pasjonatów, pracujących nad polską edycją książki „Data Journalism Handbook”, która ma ukazać się już wkrótce. Aleksander Deryło – grafik

Z „Gazetą Wyborczą” związany od 2012 roku. Od maja 2013 r. tworzy interaktywne infografiki dla Wyborcza.pl. Brał udział w dwóch, przełomowych dla polskiego rynku medialnego projektach: „Boskie Światło” – multimedialny reportaż z wyprawy Jacka Hugo-Badera na Broad Peak i materiału „Wiosna nasza” opowiadającego o początkach „Gazety Wyborczej”.

Marcin Gębala – programista / webmaster

W branży IT od kilku lat. Do tej pory odpowiadał za wdrażanie i nadzorowanie zarówno tych małych jak i całkiem dużych serwisów internetowych. Pracował też nad analizatorami natężenia ruchu na polskich drogach i systemami rezerwacji w austriackich hotelach. Prywatnie miłośnik Warszawy oraz konstruktor i pilot dronów. Z „Gazetą Wyborczą” związany od 2014 r.

Data journalism to opowiadanie historii przy pomocy wizualizacji danych. Wymaga to ich uprzedniego zdobycia, zanalizowania i obróbki. Efektem pracy data journalists są najczęściej materiały w postaci zaawansowanych wykresów i omawiających je krótkich tekstów. Całość pokazuje trendy w społeczeństwie, kulturze, gospodarce, ale też potrafi opisać bieżące wydarzenia, jak np. wybory, szczyty dyplomatyczne, konflikty zbrojne czy inne.

Przedstawiane dane pochodzą np. od urzędów państwowych (w Polsce np. GUS, KRS czy Rejestr Zastawów), z zasobów komercyjnych, od poszczególnych firm czy są zdobywane na wyłączność przez dziennikarzy serwisu.

Materiały z gatunku data journalism są estetyczne, czasem wręcz widowiskowe – ożywiają serwisy internetowe, są szybko czytane przez internautów i świetne do dzielenia się w social media.

Dziennikarstwo danych nie jest nowym zjawiskiem, już Charles Minard w 1869 r. pokazał marsz wojsk Napoleona na Rosję na swojej rycinie, która do dziś uważana jest za jedno z najwspanialszych osiągnięć w dziedzinie wizualizacji informacji. Nowością jest rosnąca popularność wykorzystywania danych w dziennikarstwie. Kiedyś dane były tylko ilustracją, to teraz same w sobie stają się tematem albo źródłem tematów. Swoje serwisy poświęcone analizom i wizualizacji danych prowadzą praktycznie wszystkie największe media na świecie. „Guardian” ma swój Datablog, „Washington Post” – Wonkblog, a „New York Times” uruchomił w tym roku NYT Upshot. Powód?

Zwizualizowane informacje są bardziej atrakcyjne i szybsze w odbiorze dla czytelnika, pozwalają mu zajrzeć głębiej, odkryć coś, na co nie miał czasu albo możliwości. Z kolei mediom pozwalają w pełni wykorzystać możliwości, które daje internet, czyli nie tylko szybko znajdować albo zbierać dane, ale także je aktualizować. Dziennikarstwo danych jest jednak zajęciem czasochłonnym, pracochłonnym i wymagającym nowych kompetencji w redakcji, a to oznacza inwestycje po stronie wydawców. Zatem kto w mediach miałby uruchomić taki serwis jeśli nie „Gazeta Wyborcza”. Z kolei od dziennikarzy wymaga to umiejętności i dużo pasji, żeby dojrzeć w cyferkach historię – mówi Vadim Makarenko, dziennikarz „Gazety Wyborczej” i szef serwisu BIQdata.pl.

Podobne wpisy:







Wszelkie prawa do portalu w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych zastrzeżone są na rzecz MERKON GROUP CEZARY KRAJEWSKI i odpowiednio na rzecz współpracujących podmiotów i nie mogą być rozpowszechniane w całości bądź w części (także kanały RSS) bez uprzedniej pisemnej ich zgody.