21 różnic pokoleniowych między Baby boomers, X i Y – Portal PR - 24PR




21 różnic pokoleniowych między Baby boomers, X i Y

13.11.2014 Kategoria: Case study. Autor: admin

Kiedyś zmiana epoki dokonywała się na przestrzeni wielu pokoleń. Dziś ten proces zachodzi kilkakrotnie w ciągu życia jednego człowieka. Obok siebie żyją i pracują osoby z pokolenia tzw. baby boomers, X’ów i Y’ków. Żeby móc współpracować – muszą się nawzajem rozumieć. O różnicach międzypokoleniowych i ich uwarunkowaniach mówi Mateusz Grzesiak, psycholog i trener rozwoju osobistego.

Nigdy w historii w jednym miejscu nie ścierały się tak różne światopoglądy, historie osobiste i globalne, różnice w myśleniu, podejściu, celach i wartościach. Na tej arenie powstaje masa konfliktów wynikających z absolutnego braku zrozumienia zmian zachodzących między pokoleniami.

Na ulicach można jeszcze spotkać kogoś, kto:

  • walczył w II wojnie światowej, doświadczając tragedii najbliższych;
  • przeżył socjalizm, podczas którego władza uczyła nieufności do innych i kombinatorstwa;
  • widział upadek starego systemu i z dnia na dzień wprowadzenie zmian rynkowych, które przyniósł nowy – kapitalizm;
  • nigdy nie był za granicą, bo wcześniej nie mógł podróżować, a obecna wielokulturowość i wybór produktów w sklepach go przytłacza;
  • dziwi się, dlaczego jego dzieci wybierają siedzenie przed telewizorem i gry komputerowe zamiast gry w piłkę na dworze;
  • jest w szoku, że jego wnuki wolą siedzieć w Internecie, niż rozmawiać na żywo ze swymi kolegami.

Ci ludzie, gdyby chcieli w pełni dostosować się do istniejących warunków, musieliby dokonać kompleksowej restrukturyzacji osobowości, a i tak zmiana ta niekoniecznie zostałaby zaakceptowana przez młodsze pokolenia – zauważa Mateusz Grzesiak. Niezbędne staje się więc wzajemne zrozumienie – skąd biorą się poszczególne motywacje i wyznawane wartości – dodaje.

  • Baby boomers: „Starych drzew się nie przesadza”

 

Dzisiejsi 50-latkowie (pokolenie baby boomers – osoby urodzone w latach 1946–1964) mają silnie zbudowaną pozycję, autorytet i wierzą we władzę. Urodzeni w patriarchacie rozumieją świat poprzez strukturą pionową, która nakazuje wspinanie się po drabinie kariery. Ich poczucie własnej wartości opiera się na sukcesach zawodowych, a tradycyjny podział ról w rodzinie widzi kobiety przede wszystkim w rolach matek i żon, a ojców – jako dostarczycieli finansowego bezpieczeństwa. Etos pracy wyrażony jest w powiedzeniu: bez pracy nie ma kołaczy (odpowiednik amerykańskiego no pain, no gain), a głównymi wartościami są zasady, szacunek dla autorytetów, solidarność i hierarchiczna lojalność.

W Polsce pokolenie baby boomers nie uniknęło też mentalności „homo sovieticus”, charakteryzującej się:

  • postawą roszczeniową;
  • przekonaniem o tym, że to, co jest wspólne, jest moje;
  • brakiem społeczeństwa obywatelskiego i deindywidualizacją;
  • podejrzliwością, nieufnością, izolacjonizmem;
  • sprawiedliwością opartą na równości: „jak ja mam tyle samo co ty, to jest to sprawiedliwe”;
  • negatywną selekcją i likwidowaniem wyjątkowości i przebojowości w imię bezpiecznej przeciętności.

Baby boomers urodzeni w Polsce mają przekonania o pieniądzach zupełnie niepasujące do światowych trendów ani polskiej sytuacji gospodarczej – zauważa Mateusz Grzesiak. Idąc za badaniami PBS DGA dla „Gazety Wyborczej”, 80% Polaków chce większych kontroli w firmach prywatnych. Inne statystyki pokazują, iż 75% rodaków jest przekonana, że bogatym można być tylko wtedy, gdy się kombinuje lub ma znajomości, a co piąty Polak ma przekonanie że „bogaty to złodziej”.  Wiedzą, jak radzić sobie ze stresem i krzykiem, bo byli wychowani przez konserwatywnych rodziców. W przypadku konfliktów z innymi konfrontowali się z nieprzyjacielem, by rozwiązać problem w cztery oczy, także siłą (aż 61% Polaków aprobuje lanie jako metodę wychowawczą, większość nie wie o zakazie stosowania wobec dzieci kar cielesnych) – komentuje psycholog. Boją się utraty pracy i unikają strat w ogóle. Wszystko jest w porządku, jeśli nic złego się nie dzieje. Dobry związek to taki, w którym nie ma częstych kłótni, dobry szef to taki, który nie wyrzuca z pracy, zdrowie to brak choroby. Zmiana powinna następować dopiero wtedy, gdy pojawi się problem – dodaje.

  • Pokolenie X: „Mogę się zmienić, pod warunkiem, że będą z tego korzyści”

 

Urodzeni w latach 1965–1981 (niektóre źródła przesuwają tę granicę nawet do 1986) – obserwują matki służące ojcom i ojców wymagających posłuszeństwa ze względu na… sam fakt bycia ojcem. Autorytet wynikający jedynie z pełnionej funkcji przestaje być autorytetem. „Niekompetentny” nauczyciel nie będzie im mówił, co mają zrobić. „Przecież ja sam do tego dojdę!Osoby z pokolenia X urodziły się w czasach rewolucji obyczajowej, która wstrząsnęła konserwatyzmem i tradycjonalizmem poprzedniego pokolenia – mówi Grzesiak. Obok produkcji zaczęły królować usługi, co wymogło naukę miękkich umiejętności i inwestowania w komunikację. Pojawiły się gry komputerowe, które zmieniły sposób myślenia o rzeczywistości – życie jest podzielone na etapy, na końcu każdego jest sprawdzian (boss, którego należy pokonać), a każdy z nich jest wyzwaniem. Ryzyko daje adrenalinę, porażki i sukcesy budują wiarę w siebie, a wszelkie ograniczenia systemowe należy niszczyć. Wartościami stają się samodzielność i indywidualizm, a wszelkie formy autorytarnego zachowania ze strony przełożonych traktowane są jako przejaw odbierania wolności.  Przekonania X’ów to:

  • Powiedz mi, co mam zrobić, ale nie mów jak;
  • Daj mi szczery feedback – chcę wiedzieć, jak sobie radzę (ale nie potrzebuję pozytywnego chwalenia tak jak kolejne pokolenie Y);
  • Nie jestem przywiązany do jednego szefa, nie mam kłopotu ze zmianą pracy i stawiam na rozwój umiejętności. Widziałem, jak moi rodzice, wierni swym przełożonym, tracili przed emeryturą pracę i lądowali na zasiłku. Ja stanę się samowystarczalny. 
  • Pracuję, by żyć, a nie żyję, by pracować. Nie jestem pracoholikiem.
  • Mogę się zmienić, pod warunkiem, że będą z tego korzyści.
  1. Pokolenie Y: Chcemy więcej, więcej i więcej, bo wszystko jest możliwe”

Urodzeni w latach 80. i 90. millenialsi są najmłodszym pokoleniem z wymienionych. Wychowywani często w dobrobycie i rozpieszczani przez rodziców chcących jak najlepszych warunków dla rozwoju dziecka. Nie słyszeli w szkołach, tak jak pokolenie X, że są głupi i sobie nie poradzą, że świat jest zły i trzeba uważać. Nie byli też, tak jak baby boomers, bici pasem, „bo nie słuchali ojca – głowy rodziny”. Dostawali komplementy, wszystko co najlepsze, a ich ojcowie aktywniej zajmowali się dzieckiem. A skoro dostawali ciągle pochwały i to, na co mieli ochotę, wypominanie im narcyzmu, tudzież niesłusznie wysokiego mniemania o sobie jest bezcelowe. Ich rodzice stworzyli w nich optymistyczne i wysokie przekonanie o własnych kompetencjach, więc mówienie im teraz o braku skromności jest i niekonsekwentne, i nie pasuje do dzisiejszej epokistwierdza ekspert. Jest to pokolenie mniej samodzielne, dlatego też chętnie mieszka z rodzicami – 60% dzisiejszych Amerykanów wraca po studiach mieszkać z rodzicami w ich domu, a w Polsce wskaźnik kidults (dorośli mieszkający z rodzicami) w wieku 25–34 lata wynosi 43%.  Ciężka praca przestała być wartością, a pomysł i jego błyskawiczna realizacja w postaci dobrego virala w Internecie czy start-upa stały się chlebem powszednim dostępnym na wyciągnięcie ręki.  Przekonania Y’ków:

  • Nie musieliśmy nigdy ciężko pracować, wszystko dostaliśmy, więc nie mów nam o ciężkiej pracy.
  • Świat wirtualny jest tak samo prawdziwy jak realny.
  • Bardziej niż na czynnik ludzki stawiamy na dobre technologie.
  • Jak poprzednie pokolenie miało pretensje, to się osobiście konfrontowało, my załatwiamy to hejtem w Internecie.
  • Chcemy więcej, więcej i więcej, bo wszystko jest możliwe.
  • Jesteśmy optymistyczni, więc mowa o realiach to „smędzenie”.
  • Moi przyjaciele są równie ważni jak rodzina. 
  • Mamy taką samą władzę jak wielkie korporacje, bo mamy ideę, znajomych i internet.
  • Nauczyciel i rodzic nie mogą mnie ukarać, więc albo współpracuję, albo go zwalniam.
  • Jeśli słyszymy o skromności i pokorze, to mam podcinane skrzydła.
  • Jak chcecie, byśmy dobrze pracowali, to dajcie nam strukturę, wspierajcie emocjonalnie, pozwólcie na interaktywne relacje z innymi i spodziewajcie się, że będziemy mieli duże oczekiwania.

„Starzy się mnie czepiają i podcinają mi skrzydła!” – żali się student swojemu koledze. „Młodym brakuje pokory i myślą, że wszystkie rozumy zjedli!” – myśli szef firmy po kolejnej nieudanej rozmowie kwalifikacyjnej. „Wy wszyscy w ogóle nie rozumiecie, co jest w życiu ważne!” – mówi do swych dorosłych dzieci i wnucząt emerytka podczas niedzielnego obiadu dla całej rodziny.

Takie wypowiedzi i zawarte w nich odmienne światopoglądy to codzienność. Można jednak doprowadzić do większej tolerancji, empatii, lepszej komunikacji – w organizacji, rodzinie, nawet społeczeństwie – mówi Mateusz Grzesiak.  Niezbędna jest jednak świadomość powyższych uwarunkowań i przekonań. Można wykorzystać tę niepowtarzalną okazję do pokoleniowej współpracy między baby boomers, X i Y – podsumowuje.

Podobne wpisy:







Wszelkie prawa do portalu w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych zastrzeżone są na rzecz MERKON GROUP CEZARY KRAJEWSKI i odpowiednio na rzecz współpracujących podmiotów i nie mogą być rozpowszechniane w całości bądź w części (także kanały RSS) bez uprzedniej pisemnej ich zgody.