7 grzechów głównych systemów backupu – Portal PR - 24PR




7 grzechów głównych systemów backupu

10.11.2014 Kategoria: Systemy IT. Autor: admin

System backupu w przedsiębiorstwie cały czas pozostaje tematem, który często pomija się w planach rozwojowych, a jeśli już się w nich pojawia to w kontekście poszukiwania oszczędności. Prowadzi to do sytuacji, w której nie spełnia on często swojej roli i w konsekwencji nie gwarantuje bezpieczeństwa przechowywanych danych. Lata doświadczeń w przeprowadzaniu audytów Centralnych Systemów Backupu (CSB) i wnioski z nich płynące, pozwoliły na sporządzenie zestawienia najczęściej występujących „siedmiu grzechów głównych systemów backupu”.

  • Pierwszym i zarazem najcięższym przewinieniem w dużych środowiskach informatycznych jest brak Centralnego Systemu Backupu.

Niejednokrotnie spotkałem się z sytuacją, gdzie kilkadziesiąt serwerów było chronionych przez kilka różnych narzędzi, bez centralnego zarządzania, monitoringu poprawności wykonania zadań, administrowanych przez kilku niepowiązanych ze sobą pracowników. W takim wypadku, już na samym początku audytu można stwierdzić, że środowisko nie ma zapewnionej żadnej bieżącej ochrony, nie wspominając o możliwości przywrócenia środowiska produkcyjnego na wypadek poważnej awarii w podstawowym data center. Niestety użytkownicy przekonują się jak bezwartościowe były to rozwiązania zwykle w przypadku nieodwracalnej utraty danych. Jedyną rzeczą jaką można w takiej sytuacji zrobić to jak najszybsze podjęcie decyzji o inwestycji w Centralny System Backupu i uniknięcie podobnych problemów w przyszłości.

  • Drugim wykroczeniem jest brak codziennego i rzetelnego monitoringu poprawności wykonania zadań backupu.

Jest kilka przyczyn takiego stanu rzeczy. Jedną z nich jest brak dedykowanej osoby, w większych środowiskach grupy osób, odpowiedzialnych za system backupu. Brakuje jasno określonych obowiązków, nie ma procedur, nie zostały wyrobione pewne nawyki. Jednak najczęstszym powodem jest najbardziej prozaiczna przyczyna – zbyt mało czasu. Ale czy tylko to? Z całą pewnością nie. Jeżeli backup zbudowany jest w oparciu o kilka niewspółpracujących ze sobą rozwiązań, niemal niemożliwe jest stworzenie monitoringu, który swoim działaniem obejmie całość środowiska. Czym to skutkuje? Często okazuje się, że wiele, nawet krytycznych systemów, nie ma swojej poprawnej kopii nawet od kilku miesięcy

  • Brak testów odtworzeniowych i aktualizacji procedur Disaster Recovery.

A co w sytuacji, kiedy backup przynajmniej w teorii wykonuje się poprawnie ale nie są wykonywane testy odtworzeniowe? Albo kiedy procedury Disaster Recovery nie są aktualizowane wraz ze zmianami jakie zachodzą w środowisku, a administratorzy nie mają wiedzy ile trwa odtwarzanie przynajmniej krytycznych systemów?

W krytycznej sytuacji, gdzie liczy się przede wszystkim czas, nie ma miejsca na eksperymentowanie, testowanie i wyciąganie wniosków. Każde środowisko musi być przygotowane i sprawdzone pod kątem takiej ewentualności. A testy nie tylko weryfikują poprawność przechowywanych danych ale znacznie przyspieszają odtworzenie środowiska. Pokazują jakie czynności należy kolejno wykonać, zmniejszają poziom niepewności i stresu, który w takich przypadkach w mniejszym lub większym stopniu zawsze występuje.

  • Bagatelizowanie, przy wyborze systemu, jednego z kluczowych parametrów wskazujących na wydajność procesu odtwarzania danych.

W trakcie spotkań, na których doradzam klientom w kwestii wyboru systemu backupu, klienci zwracają uwagę na wszechstronność systemu, łatwość obsługi, poziom wsparcia producenta lub czas wykonywania kopii. Rzadko jednak ktokolwiek zwraca uwagę na wydajność procesu odtwarzania danych. A jest to jeden z najważniejszych parametrów pokazujących możliwości i wydajność środowiska. W sytuacji, kiedy nastąpi utrata danych, zawsze pojawia się oczekiwanie (a często jest to wymóg), aby zasoby zostały odzyskane jak najszybciej. Brak dostępu do informacji wprost przekłada się na straty w działalności. Dlatego niezwykle ważne jest aby na etapie wyboru rozwiązania przeprowadzić testy odtworzeniowe i oszacować, czy system backupu spełnia w 100% stawiane przed nim wymagania.

  • Wciąż pokutuje przekonanie „po co przepłacać”. Przy wyborze systemu backupu niska cena nie jest odpowiednim miernikiem wartości.

Na rynku dostępnych jest co najmniej kilkanaście centralnych systemów backupu, które same pozycjonują się w segmencie Enterprise. W rzeczywistości jest tylko kilka produktów, których deklarowana funkcjonalność i niezawodność znajduje odzwierciedlenie w realnych środowiskach. Znam przynajmniej kilkanaście przypadków, kiedy nie udało się odzyskać danych z powodu błędów w kodzie oprogramowania backupowego. Często dochodzi do sytuacji, w których możliwości opisane na stronach producentów zwyczajnie nie działają lub ich użyteczność jest bliska zeru. Finalnie okazuje się też, że produkt, który miał być tańszy niż droga konkurencja, ostatecznie okazuje się zbliżony kosztowo lecz nie spełnia swojego zadania lub, aby uzyskać więcej możliwości, trzeba dokupić dodatkowe licencje. Czy niekorzystanie ze sprawdzonych rozwiązań, w tak krytycznej dziedzinie jaką jest backup, jest rozsądnym postępowaniem mając świadomość wszystkich ukrytych problemów?

  • Brak inwestycji w CSB to tylko pozorne poczucie oszczędności.

 

Jakiś czas temu w artykule o możliwościach redukowania kosztów sytemu backupu wspominałem o traktowaniu tego rodzaju systemów, przez przedstawicieli zarządów firm, jako niepotrzebnego wydatku i poszukiwaniu nieuzasadnionych oszczędności w tym obszarze. Po raz kolejny zwracam uwagę. W dzisiejszych czasach pewny backup jest tak samo ważny jak sprawnie działająca produkcja, gdyż większość informacji jest przekazywana i przechowywana w formie elektronicznej, bez papierowego odpowiednika. Oczywiście, nie zawsze każde wydatki są uzasadnione, można szukać oszczędności, ale zdecydowanie należy ich upatrywać wybierając rozwiązania dopasowane do potrzeb, skalowalne i rozwijane. System backupu to nie są i nigdy nie będą zmarnowane pieniądze. To odpowiednik poduszki powietrznej, której nikt nie chce użyć ale każdy chce ją mieć, nawet za dodatkową opłatą.

  • Nienadążanie za zmieniającymi się trendami

Świat systemów backupu cały czas się zmienia. Rozwiązania, które kilka lat temu mogły być określane mianem rewolucyjnych, dziś nie są już na czele peletonu. Część z nich zatraciło gdzieś swoją innowacyjność, część nie nadążyło za zmieniającymi się oczekiwaniami i wymogami. Z punktu widzenia klienta, nienadążanie za zmieniającymi się trendami jest z całą pewnością siódmym zaniedbaniem zamykającym nasze zestawienie. I nie dotyczy to tylko momentu zakupu. Systemy wdrożone kilka lat temu są zupełnie innymi rozwiązaniami niż przewidują dzisiejsze standardy. Podążanie za nowościami to też odwaga w podejmowaniu decyzji, także tych o wymianie systemu na nowszy, lepszy, bardziej pasujący do naszych aktualnych potrzeb.

Przedstawione problemy, to tylko część zagadnień, które pojawiają się w temacie systemów backupu. Wiele z nich jest ze sobą ściśle powiązana i jedną rozsądną decyzją można większość z nich wyeliminować. Niekiedy problemy wymagają szerszego i bardziej kompleksowego spojrzenia. Najważniejsza jednak jest świadomość problemów, które mogą wystąpić, skupienie się na ich rozwiązaniu i świadome korzystanie z dostępnych produktów. To najlepszy sposób na zyskanie pewności, że system backupu działa poprawnie i zapewni odpowiednią ochronę wszystkich danych.

Autor: Przemysław Jagoda, Architekt Systemów Backupu Infonet Projekt SA

Podobne wpisy:







Wszelkie prawa do portalu w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych zastrzeżone są na rzecz MERKON GROUP CEZARY KRAJEWSKI i odpowiednio na rzecz współpracujących podmiotów i nie mogą być rozpowszechniane w całości bądź w części (także kanały RSS) bez uprzedniej pisemnej ich zgody.